Hańcza

Pod koniec starego roku udało nam się jeszcze raz wyskoczyć nad Jezioro Hańcza. Oczywiście ekipa miała być bardzo liczna, ale gdy przyszło do konkretów to praca zawodowa i jakieś nagłe grypy zweryfikowały listę uczestników. Więc zostali najtwardsi: Patryk, Tomek, a na miejscu już spotkaliśmy naszych warszawskich przyjaciół : Andrzeja G. i Marcina K oraz Sławka z jego ekipą z Łodzi.

W I dzień rozgrzewkowy wykonaliśmy nurkowania sprawdzające na 30 i 40 m aby w drugim dniu wykonać nurkowanie powietrze na głębokość 50 m z czasem dennym 25 minut. Poznawaliśmy Hańczę od drugiej strony.

Podziękowania dla Roberta K. za przygotowanie gazów oraz transport na druga stronę