Wyprawa na Bornholm

W lipcu 2008 r. nasza ekipa zorganizowała wyprawę na Borholm. Wyruszyliśmy z zamiarem poznania nowego miejsca i wykonaniem kilku nurkowań w okolicach wyspy. Nasz Rejs rozpoczęliśmy w rodzimym porcie Gdynia. Po kilkunastu godzinach zawitaliśmy do portu Łeba gdzie spędziliśmy pierwsza noc na jachcie….. o 3 w nocy obraliśmy kierunek Borholm, gdyż prognozy przewidywały dobre wiatry, które miały nas zaprowadzić do celu. Zmęczona załoga wypoczywała pod pokładem, a my rozkoszowaliśmy ostatnimi widokami naszej polskiej linii brzegowej. Około południa wiatry były takie dobre, że nasz kambuz leżał do góry nogami nie wspominając o obiedzie…  po kilku godzinach walki z utrzymaniem kursu zrozumieliśmy co się naprawdę dzieje. Byliśmy ok. 45 mil morskich na północ  od portu Łeba, a nasz 12 metrowy jacht był zalewany przez kilkumetrowe fale. Bałtyk rozszalał się na dobre. Jak dowiedzieliśmy się po naszym powrocie, w trakcie naszej 28 godzinnej walki o przetrwanie na morzu kilka innych jednostek było tak samo w dramatycznej sytuacji. Polskie media donosiły o sztromie 10 w skali B i o prowadzonych kilku akcjach ratowniczych dla innych jednostek znajdujących się kilkadziesiąt mil morskich od nas. Nasze rodziny przez 24 h próbowały skontaktować się z nami podobno była niezła jazda…. My tymczasem dopłynęliśmy do portu w Kristiansen po dobie spędzonej na rozszalałym Bałtyku. Zrobiliśmy porządek na jachcie i po kilku godzinach odpoczynku na stałym lądzie ruszyliśmy w dalszy rejs już do Bornholmskiego portu Svaneke.

Na Bornholmie spędziliśmy prawie 8 dni, pływając od portu do portu wzdłuż wybrzeża tej pięknej wyspy. Wykonaliśmy kilka ciekawych nurkowań portowych – niektóre można powiedzieć podchodziły pod prace podwodne. Zwiedziliśmy wyspę w szerz i wzdłuż, a podczas powrotu oczywiście wiało 8 – całą noc….!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *